Współpraca bezpieki ze skazanymi za zbrodnie wojenne

Kameraden
Stalinowski system bez skrupułów korzystał ze sług innego zbrodniczego systemu. Dokumenty świadczące o współpracy bezpieki ze skazanymi za zbrodnie wojenne w Polsce gestapowcami mogą szokować.
Przy wjeździe na teren więzienia przy ul. Rakowieckiej w Warszawie
PAP

Przy wjeździe na teren więzienia przy ul. Rakowieckiej w Warszawie

Sprawa Hermana Altmanna. Pod koniec 1954 r. łódzki prokurator Zbigniew Błotnicki dowiedział się, że ma oskarżać Hermana Altmanna, byłego szefa gestapo w Piotrkowie, któremu zarzucano m.in. udział w masowych aresztowaniach i egzekucjach oraz kierowanie likwidacją miejscowego getta. Błotnickiemu polecono stawić się u Władysława Dymanta, wicedyrektora Departamentu IV Specjalnego w Generalnej Prokuraturze, skąd nadesłano do sądu akt oskarżenia.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj