Jak Indie wyzwalały się spod brytyjskiej dominacji
Droga do niepodległości
Cechą szczególną starań Indusów o niepodległość była intensywność działań o charakterze obywatelskiego nieposłuszeństwa oraz narastające różnice między politycznymi reprezentacjami hindusów i muzułmanów.
Słynny Marsz Solny (1930 r.) demonstracja zwolenników drogi prawdy Mahatmy Gandhiego (on sam czwarty od lewej)
Getty Images

Słynny Marsz Solny (1930 r.) demonstracja zwolenników drogi prawdy Mahatmy Gandhiego (on sam czwarty od lewej)

Paradoksy kolonizacji. W długiej historii subkontynentu indyjskiego władza pozostawała zwykle w rękach bogatej arystokracji ziemskiej, a okresy, kiedy była choćby w części scentralizowana, należały do rzadkości. Brytyjczycy podbili subkontynent, zastępując po prostu w roli najeźdźcy dynastię mogolską oraz wykorzystując konflikty i nieporozumienia pomiędzy władcami lokalnych księstw. Popierali tych, którzy w zamian za namiastkę prestiżu i autonomii godzili się poddać brytyjskiej zwierzchności. Propozycja była kusząca, gdyż Brytyjczycy chętnie wyręczali książątka w uciążliwych działaniach na rzecz poddanych. Szybko np. zaczęli tworzyć szkoły i college’e, w których kształcono przyszłych urzędników imperium. Opuszczenie tradycyjnego systemu społecznego i znalezienie się w szeregach nowo powstającej indyjskiej klasy średniej stało się atrakcyjną perspektywą dla wszystkich, których tylko było stać na opłacenie wykształcenia. W sumie Indie skolonizowano przy cichym współudziale sporych grup Indusów. Zanim w pełni zdali oni sobie sprawę z nieszczęścia, jakim była brytyjska dominacja, upłynęło sporo czasu.

Kolonialna rzeczywistość, paradoksalnie, ułatwiła skonsolidowanie lokalnych dążeń w niepodległościowy ruch o powszechniejszym zasięgu. Brytyjczycy zjednoczyli kraj, utworzyli spójną strukturę administracyjną, rozwinęli komunikację, przemysł, prasę i szkolnictwo; postępy cywilizacji umożliwiły szybszy przepływ informacji pomiędzy nawet najbardziej oddalonymi krańcami Indii.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj