Było głosowanie, a jakże. Z polskich europosłów jedynie Sławomir Nitras nie dał się skołować ociepleniu i głosował przeciw rezolucji. Zuch – pomyślałem o reprezentancie Zachodniopomorskiego, ale...
Tak się rozglądam za tym wpływem ocieplenia klimatu i stwierdzam, że nie szanowne panie, ale piękni panowie są jego głównymi ofiarami. Głównie z PSL. Ma on coraz lepsze notowania we własnych szeregach, ale u mnie moralnie przepadł z kretesem. Było tak – w TVN pokazano zdjęcia z polskiej rzeźni. Jednej z 20, która prowadzi rytualny ubój (pisała zresztą o tym POLITYKA w nr. 12). Żadnych szczegółów nie podam, bo tortury na zwierzętach były przerażające. Jedną z takich rzeźni prowadzi poseł z PSL. Redaktorzy poszli do ministra rolnictwa Marka Sawickiego, oczywiście z PSL, z pytaniem, czy taki ubój jest zgodny z przepisami i humanitarny. Potwierdziło się jednak powiedzenie mojej babki Stanisławy, że jak kto nie czuje, to i kowal nie wykuje. Słyszałem w swoim życiu zadowolonych z siebie facetów, ale ten powalił mnie na kolana. Odpowiedź ministra brzmiała: „Z pytaniami o humanitaryzm proszę zwrócić się do humanistów”. Zesztywniałem. Humanitaryzm, panie Sawicki, to jest postawa nacechowana szacunkiem dla godności każdej żywej istoty i przekonaniem, że nie wolno zadawać jej cierpień. Ta postawa powinna obowiązywać także hodowców, a nawet ministrów. Także dyrektorów szpitali, bo tu popisał się ostatnio kolejny działacz PSL. W szpitalu psychiatrycznym w Radomiu 16-letni pacjent dwukrotnie zgwałcił 9-letniego chłopca, też pacjenta. Trzeba tu dodać, że w tym samym miejscu (waham się użyć słowa szpital) w ubiegłym roku doszło do bójki dwóch pacjentek.