Jeden z pomorskich delegatów na ostatni Kongres Ruchu Palikota: – Z tą całą zmianą w naszej partii to jest tak, jak ze zmianą nazwy firmy – NIP i REGON zostają te same, a tylko nazwa się zmienia i czasem dochodzą nowe usługi i produkty – mówi POLITYCE. W sobotę, w Pałacu Kultury i Nauki, zapadły wszystkie decyzje statutowe zmieniające Ruch Palikota w Twój Ruch, które teraz zatwierdzi sąd rejestrowy. Niedzielny kongres, nazywany hucznie założycielskim, niczego w sensie prawnym nie zakładał. Tu jedynie z wielką pompą obwieszczono decyzje podjęte wieczór wcześniej.
Słowa partyjnego działacza najlepiej opisują manewr, jakiego dokonał Janusz Palikot – przegrał z Leszkiem Millerem walkę na lewicowość, więc postanowił zawalczyć o bardziej liberalny elektorat, ten, który rozczarował się Platformą Obywatelską. Ale tym samym przyznał, że dotychczasowy projekt rewolucji kulturowej poległ w starciu z realną polityką.
(…)
Palikot był tak pewny swojego przywództwa, że nawet nie pozwolił delegatom wybrać nowej nazwy partii z kilku wariantów, jak wcześniej zakładał. Nazwę wymyśliła Maria Czubaszek: – Powiedziałam w „Szkle kontaktowym”, że mam nazwę dla nowego Ruchu, i po kilku dniach zadzwonił do mnie Janusz Palikot z pytaniem, co wymyśliłam. Przesłałam mu ją mailem i okazała się strzałem w dziesiątkę.
Prawica od razu przechrzciła tę nazwę na Tfuj! Ruch, a Leszek Miller o ludziach nowo-starego ugrupowania wyraził się „ruchersi”. (Nazwa wydaje się zresztą wyjątkowo nieporęczna i odpychająca – jak to powiedzieć: należę do Twojego Ruchu?