szukaj
Polskie Instytucje Kultury z Google
Kultura przez gogle
Trzy polskie instytucje kultury ogłaszają dziś współpracę z firmą Google w ramach jej wielkiego muzealnego projektu. Po co nam te kontakty z globalnym gigantem?
Materiały prasowe

Krzysztof Penderecki w Google Cultural Institute.
Materiały prasowe

Krzysztof Penderecki w Google Cultural Institute.

Czytaj także

Google Cultural Institute powstał trzy lata temu i zdążył zgromadzić niemałą kolekcję: od manuskryptów biblijnych znad Morza Martwego po galerie koreańskich gwiazd pop. Łącznie 6 mln obiektów muzealnych dostępnych do obejrzenia przez internet, często w olbrzymiej rozdzielczości, czasem w lepszych warunkach niż w rzeczywistości. W zamierzeniach ma to wszystko służyć jako wielkie archiwum historyczno-kulturalne, z którego później internauci mogą układać własne wirtualne wystawy. A jednocześnie opowiadać historię ludzkości zebranymi w jednym miejscu galeriami. Najpierw jednak – jak przystało na archiwum – samo zbiera partnerów.

Dziś ogłoszono wejście do GCI trzech dużych polskich instytucji: Narodowego Instytutu Audiowizualnego (NInA), Instytutu Adama Mickiewicza (IAM) i Filmoteki Narodowej. Ta ostatnia pokaże wystawę poświęconą trzem odrestaurowanym niemym filmom (m.in. pierwszej filmowej wersji „Pana Tadeusza” z roku 1928), dokumentując przy okazji ich historię i konserwację. IAM i NInA pochwalą się przedsięwzięciami będącymi kilka lat temu ważną częścią kulturalnego programu polskiej prezydencji w UE, czyli „Art of Freedom” – dokumentem o polskim himalaizmie – i serią „Solidarity Shorts”, a także dokumentacją wspólnego koncertu Krzysztofa Pendereckiego i inspirujących się nim zachodnich artystów: Jonny’ego Greenwooda i Aphex Twina. Mają to być nowoczesne prezentacje multimedialne, więc na tle innych propozycji GCI powinny wypaść nieźle. Czy jednak nie bylibyśmy w stanie wykorzystać tych materiałów sami? W końcu NInA jest centralną instytucją zajmującą się digitalizacją polskiej kultury.

Rzecz jest skomplikowana. NInA buduje wprawdzie Ninatekę – na wzór wielkich europejskich placówek tego typu (holenderskiego Instytut Sound and Vision oraz francuskiego Institut National de l’Audiovisuel) – ale zarazem jest ciągle młoda i budżetowo od zachodniej konkurencji odstaje. IAM z kolei potrzebuje promocji za granicą, którą wielki zbiór Google’a (dostępny z niemal każdego miejsca na Ziemi) zapewnia. Towarzystwo jest zresztą imponujące – nowojorska MoMA, paryskie Musée d’Orsay, amsterdamskie Van Gogh Museum itd. W sumie więcej niż 400 instytucji z ponad 50 krajów. To zresztą nie pierwsze polskie ślady w projekcie Google’a. Wcześniej do Instytutu trafiły wystawy z kilku naszych muzeów, m.in. Muzeum Sztuki w Łodzi i Muzeum Historii Polski. Jedne z pierwszych wirtualnych eksponatów pojawiły się tu za sprawą Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau współtworzącego imponujące zbiory GCI poświęcone Holocaustowi. Zatem inni w tę współpracę już weszli, mimo że partner jest firmą prywatną, w dodatku całkowicie dominującą na przeglądarkowym rynku. A może właśnie dlatego?

Żeby odpowiedzieć na pytanie o sens tej publiczno-prywatnej współpracy, trzeba sobie zadać trzy pytania. Czy chcemy, żeby wybraną część naszych zbiorów i dokonań widział świat? Na to twierdząco odpowie prawie każdy. Kto jest partnerem zapewniającym najłatwiejsze dotarcie z tym w świat? Tutaj część osób wskazałaby pewnie na Wikipedię, ale tej – przy ciągłych problemach finansowych i jednak skromnej technologii – nie udało się czegoś takiego zrobić. Także wielki i cenny zbiór The Internet Archive (Archive.org) nie prezentuje się na ekranie nawet w połowie tak dobrze jak GCI. Zatem jednak Google. A w jaką formę prezentacji warto inwestować? Na pewno taką o globalnym, ponadnarodowym zasięgu i publicznym charakterze. I może kiedyś coś takiego powstanie. W co nawet jestem w stanie uwierzyć, jeśli założę różowe okulary. Na razie pod ręką mam jednak gogle.

Google Cultural Institute można znaleźć pod adresem www.google.com/culturalinstitute/

W najnowszym numerze POLITYKI

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+