Jarosław Kaczyński przekonał się, że mimo dobrego wyniku nie powiększył swojej władzy. Tak samo może się stać po wyborach parlamentarnych w przyszłym roku – nawet jeśli na procenty wygra, władzę przegra, bo rząd ponownie utworzy obecna koalicja.
Być może dlatego PiS przenosi politykę na ulice, a zaczyna od znaczącej daty 13 grudnia, tak aby skojarzyć w świadomości społecznej dzisiejszą władzę z opresyjnymi rządami za PRL.
Czy chce rozhuśtać łódkę w nadziei, że ktoś z niej w końcu wypadnie i nie będzie to on sam? Czy mu się to uda? Czy jest możliwa destabilizacja demokratycznego ustroju europejskiego państwa? Tym rozważaniom poświęciliśmy okładkę i artykuł w najnowszej POLITYCE, pod hasłem „Stan wojenki”. Hasło i okładka są trochę żartobliwe, ale sam problem już nie.
Ponadto w najnowszym numerze polecam: artykuł o tym, jak wielkie sieci handlowe przed świętami wszelkimi sposobami walczą o klientów, reportaż ze Sztumu, gdzie w ostatnich wyborach samorządowych padło rekordowo dużo nieważnych głosów oraz portret Roberta Biedronia, nowego prezydenta Słupska, z pytaniem, jak sobie w nowej roli poradzi.
A także o tym, jaka jest prawda o losie zwierząt doświadczalnych w laboratoriach oraz