Jest porozumienie między resortem zdrowia i lekarzami. Otworzą gabinety
Gabinety lekarzy zrzeszonych w Porozumieniu Zielonogórskim zostaną otwarte – ustalono po całonocnych negocjacjach.
Forum

Trwające blisko 15 godzin negocjacje zakończyły się w środę rano. Ustalono, że gabinety lekarzy rodzinnych zrzeszonych w Porozumieniu Zielonogórskim zostaną otwarte. Przedstawiciele PZ utrzymywali, że otworzą przychodnie, jeśli uda się wywalczyć kompromis. 

Porozumienie, które osiągnięto, zostanie spisane w formie „Zarządzenia”. Co ustalono:

1. Przychodnie zostaną otwarte. Do pracy wraca 5,5 tys. lekarzy zrzeszonych w Porozumieniu Zielonogórskim. NFZ zobowiązał się wydać dziś nowe zarządzenie dotyczące pracy poz w 2015 r.
2. Zapisy umów z NFZ nie mogą być modyfikowane bez zgody drugiej strony.
3. Wycofano nakaz corocznego składania tych samych dokumentów do przedłużenia umowy z NFZ.
4. Określono zasady przygotowywania harmonogramów prac w przychodniach.
5. Określono zasady przeprowadzania kontroli w przychodniach.
6. Określono czas trwania umów (do 12 miesięcy).
7. Będzie zapis dotyczący powoływania koronerów i zasad stwierdzania zgonów.
8. Określono zasady finansowania poz w 2015 r.
9. Stawka na jednego pacjenta wzrośnie od 136 do 140 zł.
10. Chorzy przewlekle będą leczeni za taką samą stawkę. 
11. Skierowania do dermatologów i okulistów nadal potrzebne, ale nie w każdym przypadku (powstanie katalog schorzeń).

 

O finale rozmów Porozumienie Zielonogórskie informowało na Facebooku ok. 6:40:

 

Negocjacje

Spotkanie zaplanowano na wtorek, 6 stycznia, w ministerstwie zdrowia. Wzięli w nim udział Bartosz Arłukowicz, szef Porozumienia Zielonogórskiego Jacek Krajewski, Marek Twardowski z zarządu PZ, mecenas Ryszard Bigosiński i eksperci Tomasz Zieliński oraz Marek Sobolewski.

Minister zdrowia deklarował, że nie spotka się z lekarzami, którzy zamknęli przychodnie, w zwykły dzień roboczy – jak twierdził, godziłoby to w interes pacjentów, z sytuacją których w ten sposób się solidaryzował.

Negocjacje przeciągały się do rana i niewiele wskazywało, że uda się osiągnąć kompromis.

„Mamy do czynienia z PR-owskim show w wykonaniu pana ministra” – komentował późnym wieczorem prezes PZ na Podkarpaciu Mariusz Małecki. On oraz prezes Podlaskiego Związku Lekarzy Pracodawców Włodzimierz Bołtruczuk dołączyli do rozmów z opóźnieniem – „żeby wzmocnić stanowisko PZ”. Obie strony sporu deklarowały, że będą rozmawiać, aż osiągną porozumienie.

O co chodzi w tym sporze

Środowiska lekarskie skłócił z rządem wprowadzony 1 stycznia pakiet onkologiczny, który ma przyspieszać diagnozowanie i leczenie raka. „Lekarz pierwszego kontaktu, który nabierze podejrzeń, że pacjent ma objawy choroby nowotworowej, będzie mógł mu wystawić tzw. Zieloną Kartę uprawniającą do wejścia boczną furtką w system ochrony zdrowia. Od tego momentu na pełną diagnozę i ewentualne rozpoczęcie kuracji pozostanie zaledwie 9 tygodni” – wyjaśniała w POLITYCE Joanna Solska.

Poszerzył się zatem zakres obowiązków lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. Prócz zlecania i przeprowadzania dodatkowych badań zaczęli wystawiać skierowania do okulistów i dermatologów, co miesiąc muszą też zdawać sprawozdanie i odnotować liczbę nowo założonych kart onkologicznych. Zmalała suma przeznaczona na leczenie pacjentów z cukrzycą, chorobami serca i nadciśnieniem tętniczym. Zwiększyła się zaś stawka na jednego pacjenta (z 96 do 136 zł).

Porozumienie Zielonogórskie, które już na początku grudnia groziło zamknięciem przychodni, żądało zniesienia limitów onkologicznych, zmian zasad ustalania szczegółów kontraktów NFZ (inicjatywa leży wyłącznie po stronie rządowej) i weryfikacji ubezpieczeń. Ponadto: dofinansowania leczenia pacjentów z cukrzycą i chorobami układu krążenia, a także cofnięcia nakazu wypisywania skierowań do dermatologów i okulistów.

Protest PZ poparli przedstawiciele Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy oraz Naczelnej Izby Lekarskiej.

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj