Nie zrobiliśmy rewolucji, wszystko pozostaje na swoich miejscach, ale staraliśmy się dodać naszemu tygodnikowi elegancji, światła i przejrzystości. Nadal zresztą będziemy POLITYKĘ doskonalić, aby jej lektura była coraz przyjemniejsza.
W najnowszym wydaniu zamieszczamy wiele tekstów poświęconych trudnemu czasowi politycznemu, jakiego teraz doświadczamy. Szybkość i głębokość zmian, które wprowadza nowa władza, a przede wszystkim ich niepokojący, antydemokratyczny kierunek, skłaniają do wielu refleksji, analiz, dyskusji.
Polecam zatem dwie bardzo interesujące rozmowy. W pierwszej prof. Tadeusz Gadacz, filozof, uczeń ks. Tischnera, rozważa moralne dylematy, jakie stoją przed Polakami w okresie „dobrej zmiany” – poddać się bez sprzeciwu woli rządzących czy dawać świadectwo niezłomności (jeśli tak, to jakim kosztem?), protestować, przeczekać w jakiejś niszy czy może szukać mimo wszystko dialogu?
W drugim wywiadzie historyk i filozof religii prof. Zbigniew Mikołejko zastanawia się nad źródłami dzisiejszej przepaści dzielącej polskie społeczeństwo, a także nad tym, skąd się bierze specyficzny bezwstyd, bezceremonialność w przeprowadzaniu politycznych zmian, jaka może być reakcja krzywdzonych i czy grozi krajowi zimna (a może i gorąca, oby nie) wojna domowa.
Co jeszcze w najnowszej POLITYCE? Po dwóch rozmowach dwa tematy na Święta. Mirosław Pęczak opisuje