Szaleństwo roku

Politycy polscy wypowiadają tyle zdań nieodpowiedzialnych, szkodliwych czy po prostu głupich, że dokonanie ich rankingu jest zgoła niemożliwe. Na epitety, nawet gdy o „zdrajcach”, „chamach”, „pachołkach” mowa, przestałem już zwracać uwagę. Mój nauczyciel fizyki z liceum im. Tadeusza Reytana w Warszawie, kiedy usłyszał obelżywe określenie, komentował je krótkim: „Sam o sobie mówisz, ośle”, co wydaje mi się formułą celną, uniwersalną i wystarczającą w 99 proc.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj