Blogerzy od smakołyków
Blogi od kuchni
Blog był przez lata sposobem na życie. Dziś pozwala też na nie zarobić, o czym świadczą blogi kulinarne.
Eliza Mórawska jest w czołówce najpopularniejszych blogerów kulinarnych.
Michał Przeździuk Buczkowski

Eliza Mórawska jest w czołówce najpopularniejszych blogerów kulinarnych.

Telewizje ścigają się na programy o gotowaniu, miasta opanowały food trucki, czyli bary na kółkach, otwierają się targi ze zdrową żywnością z najdalszych zakątków świata. Wszystko to jednak blednie w porównaniu z wielkością i rozległością rynku blogów kulinarnych. – To zjawisko masowe. W naszym serwisie, który zrzesza chyba większość takich blogów, jest ich ponad 4300 i każdego dnia ta liczba rośnie – opisuje kulinarną blogosferę Marcin Jagodziński z serwisu durszlak.pl. Serwis zawiera ponad 440 tys. przepisów, które obejrzano ok. 80 mln razy.

Kwestia smaku

Blogi kulinarne popularność zawdzięczają m.in. swojej użytkowej naturze – wystarczy wpisać w internetowej wyszukiwarce tytuł dania, które chcemy przygotować, by zostać skierowanym na blog. Im więcej ludzi na niego wejdzie, tym wyższą potem będzie miał pozycję w wyszukiwarce, więc od pewnego momentu popularność sama mu się nakręca. Według badań firmy Listonic 11 mln Polaków szuka przepisów na blogach kulinarnych, a 3,5 mln z nich robi to regularnie. – Poza wakacjami, kiedy faktycznie na blogach dzieje się trochę mniej, gorący okres trwa cały rok – tłumaczy Jagodziński. A żeby blog podtrzymał popularność, nowe notki powinny ukazywać się regularnie.

Rankingów, raportów, badań w obszarze kulinarnej blogo­sfery stale przybywa. Pozycjonują blogi pod względem liczby unikatowych użytkowników, fanów na Facebooku, liczby komentarzy pod przepisami.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj