Recenzja płyty: L.U.C, "Planet Luc"

L.U.C planetarny
Głupota popkultury napiętnowana

Wrocławski artysta, który w zeszłym roku wydał wspólnie z Rahimem znakomitą płytę „Homoxymoronomatura”, idzie za ciosem i oto teraz ukazuje się jego niezwykłe multimedialne wydawnictwo z muzyką, filmem, książką i grafikami. Każdy z elementów całości jest równie godny uwagi i w gruncie rzeczy mamy tu do czynienia z rzadko spotykaną artystyczną synestezją, bo nawet muzyka L.U.C, dobitna, niekiedy trip-hopowo mroczna, przeniknięta jest wyobraźnią wizualną i literacką.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną