Jaki kraj – taki skandal

Skandalik obyczajowy, jaki obiega polskie media, każe przypomnieć o sprawie naprawdę poważnej, która wstrząsnęła Ameryką, a była nią rozwiązłość i niepohamowany temperament seksualny Billa Clintona. W odróżnieniu od polskiego tenisisty Clinton niewątpliwie był osobą publiczną, najpierw gubernatorem, potem prezydentem. „Są rzeczy gorsze niż zdrada” – mówiła Hillary Clinton, która jeszcze zanim wyszła za mąż, wiedziała, że jej ukochany kocha się nie tylko z nią. Warto przeczytać opublikowaną niedawno w Polsce książkę „Hillary Clinton” pióra Carla Bernsteina (tego, który wraz z Bobem Woodwardem odkrył aferę Watergate i przyczynił się do upadku prezydenta Nixona).

Clinton nie był specjalnie wybredny. To chyba w ogóle dotyczy erotomanów. Po latach okazało się, że niektóre jego partnerki milczały do końca, inne, jak Paula Jones, pozywały go do sądu o ogromne odszkodowania za molestowanie i zniesławienie.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj