Śluby panieńskie
Koreańska panna młoda
Han Myung-Gu/Getty Images

Koreańska panna młoda

W Korei Południowej modne stało się słowo bihon, singiel, głównie używane w przypadku młodych kobiet, które zastępuje słowo mihon, jak się tradycyjnie mówiło o „jeszcze nie zamężnych”. Rzecz w tym, że na to zamążpójście mają coraz mniejsze szanse albo trzeba je odłożyć na grubo po trzydziestce. W Seulu w ciągu ostatniej dekady liczba singli podwoiła się i dziś stanowią już 16 proc. gospodarstw domowych; co trzecia wykształcona kobieta mieszka tu sama. Poza stanem małżeńskim znajduje się 4 na każdych 10 dorosłych południowych Koreańczyków, najwięcej wśród 34 państw OECD. Z małżeństwami jest kłopot, bo to dziś bardzo duży wydatek, spadający głównie na rodzinę pana młodego, tradycyjnie obejmuje on zakup pierwszego mieszkania dla nowożeńców.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj