Archiwum Polityki

Ludowcy z komputera

Jedna czwarta kandydatów PSL do Sejmu nie ma legitymacji partyjnych. – Jesteśmy otwarci na różne środowiska i skrupulatnie za pomocą programów komputerowych obliczamy potencjał naszych kandydatów – mówi Eugeniusz Grzeszczak, szef kampanii ludowców.

Nauczeni doświadczeniem z kampanii samorządowej, która dała partii Pawlaka tytuł trzeciej siły politycznej w kraju, teraz też stawiają na lokalne autorytety oraz na tych, którzy w poprzednich wyborach każdego szczebla zebrali wysokie poparcie. – Może się okazać, że na liście wyżej od posła znajdzie się samorządowiec, bo zebrał więcej głosów – mówi Grzeszczak.

Poszukiwane są też gwiazdy wyborcze. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że do Senatu wystartuje satyryk Tadeusz Drozda. W okręgu gdyńskim z drugiego miejsca ruszy jeden z orłów Górskiego piłkarz Janusz Kupcewicz. PSL będzie razem z PO wystawiać kandydatów do Senatu. – Tam gdzie PO jest słabsza, czyli po tej pomarańczowej wyborczej stronie mapy, gdzie przegrywa z PiS, to my musimy zdobyć dla koalicji mandat – mówi szaf kampanii PSL.

Ostatnie sondaże plasują PSL na granicy 5 proc. poparcia.

Polityka 23.2011 (2810) z dnia 30.05.2011; Flesz. Kraj; s. 8
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną