Archiwum Polityki

Most Brazylia–Francja

Od niedzieli z Francji do Brazylii można przejść suchą stopą. Wcześniej trzeba było płynąć łódką, ale teraz nawet ciężarówki będą mogły przejeżdżać mostem nad rzeką Oyapock, rozdzielającą latynoskiego giganta od Gujany Francuskiej. Ta ostatnia jest departamentem zamorskim Francji, formalnie stanowi integralną część tego państwa. Jest to więc zarazem pierwsze drogowe połączenie między Brazylią a Unią Europejską. Pierwszy raz zaczęto mówić o nim jeszcze w 1997 r., ale musiało minąć aż 11 lat, żeby w ogóle rozpoczęto prace. Ostatecznie zakończono je w listopadzie, ale z oficjalną inauguracją czekano do stycznia, kiedy to francuska głowa państwa tradycyjnie podróżuje do jednego z departamentów zamorskich (jest ich w sumie pięć: oprócz Gujany, także Gwadelupa, Martynika, Reunion i Majotta) i wygłasza skierowane do nich przemówienie noworoczne. W kwietniu odbędą się wybory prezydenckie, więc dalekie posiadłości mają wyjątkowe znaczenie: zamieszkuje je nieco ponad 1,5 mln potencjalnych wyborców, a kolejny milion, choć przeprowadził się do Europy, to z uwagą śledzi wiadomości z domu.

Most nad rzeką Oyapock mierzy 378 m. Gdyby kiedyś podobna konstrukcja miała połączyć Brazylię z Francją kontynentalną, musiałaby mieć 6,5 tys. km.

Polityka 04.2012 (2843) z dnia 25.01.2012; Flesz. Świat; s. 11
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną