Archiwum Polityki

Głosy i glosy

By przez najbliższą dekadę móc się normalnie rozwijać, Rosja musi przejąć kontrolę nad turkmeńskim gazem.
Michaił Deljagin
dyrektor Instytutu ds. globalizacji w Moskwie

Śmierć Saparmurata Nijazowa zagmatwała gazową układankę w Azji Środkowej. Dotychczas transportem turkmeńskiego gazu zajmował się Gazprom, a pośrednictwo zapewniało rosyjskiej gospodarce potężne zyski. Odejście Nijazowa obnażyło największą słabość Gazpromu: bez dostępu do gazu z Turkmenii koncern zredukuje dostawy do Europy – swego czasu Rosjanie zdecydowali, że nie będą inwestować w rozwój własnych złóż, bo dużo taniej pompować na pustyni niż na Syberii.

Polityka 1.2007 (2586) z dnia 06.01.2007; Świat; s. 48