Archiwum Polityki

Kartoteka jeszcze bardziej rozrzucona

Dobre, bo ekscentryczne – miał zrecenzować najnowszą inscenizację swojej „Kartoteki” Tadeusz Różewicz. Ale zrealizowane na strychu wrocławskiego Teatru Współczesnego przedstawienie Michała Zadary jest dobre z kilku jeszcze powodów. Trzydziestoletni reżyser wyciągnął wnioski z faktu, że ma do czynienia z dziełem otwartym, a nie kolejną sztuką realistyczną. Przestrzenią dramatu uczynił stację metra. Widzowie stoją, siedzą lub półleżą na peronach, a pomiędzy nimi przebiegają, przeciskają się, krzycząc i gestykulując, padając i powstając, albo dla odmiany polegują z gazetą w ręku aktorzy (wyrazy uznania dla twórcy ruchu scenicznego Tomasza Wygody).

Polityka 1.2007 (2586) z dnia 06.01.2007; Kultura; s. 57