Archiwum Polityki

Harry Potter i komnata tajemnic

:-,

Druga ekranizacja jest, podobnie jak część pierwsza, wierna oryginałowi, o czym nie pozwalali mi zapomnieć siedzący za mną w kinie chłopcy, głośno zapowiadając kolejne sceny. Na ogół trafiali bezbłędnie. Już po amerykańskiej premierze pisano, iż efekty specjalne są tu na jeszcze wyższym poziomie, więcej jest szybkiej akcji i humoru. Co się potwierdza, a nawet rzuca w oczy, od prologu poczynając (Harry z Weasleyami gonią pociąg fruwającym samochodem). Chwilami wydaje się nawet, że Chris Columbus nie jest zwyczajnym, sprawnym reżyserem, lecz co najmniej absolwentem wyższej szkoły magii filmowej.

Polityka 2.2003 (2383) z dnia 11.01.2003; Kultura; s. 46