Archiwum Polityki

Światłoczułe znikanie

:-,

Fotografia robi ostatnio w Polsce furorę; jej wystawy biją rekordy frekwencyjne. Popularnością cieszy się jednak zazwyczaj zdjęciowa konfekcja oraz prace prasowe. Zapraszając więc czytelników na ekspozycję „Zanikanie” w stołecznym Centrum Sztuki Współczesnej, niestety nie mogę obiecać podobnych nieskomplikowanych wzruszeń jak widoki ziemi z lotu ptaka. Jest to bowiem przeniesiona do Polski z Belgii prezentacja Międzynarodowego Biennale Fotografii, które odbyło się przed rokiem w Liege. Nie ma tu prac łatwych, prosto wzruszających, ale wymagająca chwili skupienia i intelektualnego wysiłku zaduma twórców nad zjawiskiem upływu czasu (stąd tytuł wystawy), przemijania, ale też dosłownej nietrwałości medium, jakim jest fotografia. Nawiasem mówiąc nie tylko z konwencjonalnymi zdjęciami mamy tu do czynienia. Albowiem pojęcie fotografii, podobnie jak pojęcie malarstwa, rzeźby czy sztuki w ogóle, uległo daleko idącej transformacji. Na wystawie znajdują się więc zapisy wideo, prace powstałe w technice cyfrowej, dzieła będące skutkiem penetracji Internetu, a nawet instalacje wykraczające poza klasyczną dwuwymiarowość fotografii. Poza grupą artystów polskich (m.in. tak znanych jak Natalia LL, Wojciech Prażmowski czy Anna Bohdziewicz) w projekcie udział bierze grupa artystów z Belgii i Kanady. Wystawa czynna do 2 lutego 2003.

P.Sa.

:-) świetne
:-, dobre
:-' średnie
:-( złe
Polityka 2.2003 (2383) z dnia 11.01.2003; Kultura; s. 47
Reklama