Archiwum Polityki

Kino moralnego spokoju

Rozmowa z Piotrem Trzaskalskim, reżyserem, laureatem Paszportu Polityki

Gra pan jeszcze na gitarze?

Teraz już bardzo rzadko. Zostawiłem gitarę u przyjaciół, już chyba z półtora roku nie miałem jej w ręku. A dawniej nie mogłem żyć bez tego instrumentu, zwłaszcza kiedy grałem w kapeli, która nazywała się Śniadanie Mistrzów, na cześć powieści Kurta Vonneguta. Lubiłem muzykę w stylu Franka Zappy, chciałem grać szybko i efektownie, miałem skłonność do improwizacji. Koledzy też chcieli się „wygrać”, więc jeden utwór trwał nieraz piętnaście minut, aż do bólu.

Polityka 2.2003 (2383) z dnia 11.01.2003; Kultura; s. 56