Archiwum Polityki

Dejmek

Zawsze w pobliżu był piesek. Widziałem ich kilka, obraz pozostał ten sam: kundelek drzemiący pod dyrektorskim biurkiem, gdzie stała miska z rozchlapaną wodą. Kundelek asystował przy rozmowach, mało zainteresowany sprawami repertuaru i obsady. Ożywiał się dopiero, gdy jego pan zbierał się do wyjścia. Biegł za nim, by w porę zająć miejsce z widokiem na scenę, uczestnicząc w próbach. Teatralny piesek – w Łodzi, w Warszawie, w Nowym Sadzie, Mediolanie, Wiedniu, Zurychu – to wiarygodny świadek: dla Kazimierza Dejmka wszystko stawało się teatrem, w którym reżyserował życie.

Polityka 2.2003 (2383) z dnia 11.01.2003; Groński; s. 97