Archiwum Polityki

Między sądem a mafią

Gospodarka zwolniła. Mnożą się bankructwa małych i średnich firm, dramatycznie rośnie liczba przeterminowanych kredytów, niezapłaconych rachunków i innych długów. Z ich odzyskiwaniem banki i Skarb Państwa jakoś sobie radzą. Już dużo trudniej z niesolidnymi dłużnikami uporać się pośrednikom kredytowym, zakładom energetycznym, spółdzielniom mieszkaniowym czy po prostu mniejszym firmom. Nie zaprzestają walki, ale w warunkach stagnacji gospodarczej nie jest ona łatwa.

Adam Kittel, szef firmy przetwórstwa owocowo-warzywnego Cucumis z Zakroczymia, procesuje się z dłużnikiem od 1998 r. Sporna suma to 40 tys. zł. Cztery lata temu zlecił polskiej firmie Owoce transport jego produktów do Niemiec. Towar został zwrócony, bo uznano, że jest zepsuty. Przebadali go potem niezależni eksperci i stwierdzili, że nie mają zastrzeżeń co do jakości produktów, która odpowiada polskiej normie eksportowej. Rok temu sąd wydał nakaz płatniczy. Od tej decyzji strona pozwana natychmiast się odwołała.

Polityka 26.2002 (2356) z dnia 29.06.2002; Gospodarka; s. 64