Archiwum Polityki

Którędy podąża Duch Święty

Ilekroć zdarza mi się zawitać w okolice Watykanu, zawsze pojawia się jakiś dziennikarz z prośbą o wywiad. W trakcie rozmowy okazuje się, że chodzi o to, bym zdradził, czy papież w jakiejś prywatnej rozmowie nie podzielił się informacją o pójściu na emeryturę. Wzrusza mnie zawsze prostoduszność. I to ze strony dziennikarzy, a więc ludzi, którzy z założenia powinni coś wiedzieć o funkcjonowaniu świata. Myśl, że papież zwierza się rodakom ze swoich intymnych zamiarów, jest już u samych podstaw zupełną niedorzecznością.

Polityka 26.2002 (2356) z dnia 29.06.2002; Zanussi; s. 97