Archiwum Polityki

Polityka i obyczaje

• Andrzej Łozowski („Rzeczpospolita”) nie dziwi się, że Jerzy Engel nie złożył sam dymisji: „Żaden rozsądny człowiek na miejscu Jerzego Engela nie złożyłby swojej osoby na ołtarzu honoru i nie podał się do dymisji tylko dlatego, że Portugalczycy strzelili jego drużynie cztery bramki. Engel postępuje zgodnie z instynktem samozachowawczym. Od kiedy posada selekcjonera narodowej drużyny piłkarskiej jest bardziej intratna od posady prezydenta, premiera, o ministrach nie wspominając, nie ma sensu wyciąganie z szafy zakurzonego kodeksu etycznego i namawianie Engela, żeby sobie poczytał o honorze i zastanowił się nad dymisją”.

Polityka 26.2002 (2356) z dnia 29.06.2002; Polityka i obyczaje; s. 106