Archiwum Polityki

Nowi pomocnicy szeryfa

Europy nie potrzeba już bronić przed Rosją, co więc ma robić NATO?

Dla Polaków z Kresów, a jest ich w Polsce niemało, świat stanął do góry nogami. Oto w Wilnie, w pobliżu Bazylianów, gdzie siedział w celi Wielki Adam, przemówił w rynku prezydent USA. Przyjechał tam po szczycie NATO w Pradze – i zapewnił Litwinów, że każdy ich ewentualny wróg będzie miał do czynienia z Ameryką! To koniec Jałty, Poczdamu, Teheranu i paktu Ribbentrop-Mołotow – skomentował nasz prezydent, a jego główny doradca do spraw bezpieczeństwa Marek Siwiec powiedział nam z satysfakcją, że Polska „przez pięć lat wypruwała sobie żyły”, by doprowadzić do nowego poszerzenia NATO, a zwłaszcza o naszych sąsiadów – Litwę i Słowację.

Polityka 48.2002 (2378) z dnia 30.11.2002; Komentarze; s. 17