Archiwum Polityki

Śmierć nadejdzie jutro

:-,

Bond, James Bond, ma 40 lat i nadal czuje się świetnie. Może tylko stał się bardziej gwałtowny, za to mniej elegancki – ale takie są czasy. W nowym, dwudziestym już, odcinku przygód najsławniejszy agent świata znowu ściga szaleńca zagrażającego ludzkości, a swą wyjątkowo trudną misję rozpoczyna na granicy między Północną i Południową Koreą. Ma pecha, trafia do miejscowego więzienia, a nawet podejrzany jest o zdradę. Po odzyskaniu wolności ściga uparcie przeciwnika, trafiając nawet na Islandię, gdzie rozgrywa się kilka kluczowych scen.

Polityka 48.2002 (2378) z dnia 30.11.2002; Kultura; s. 52