Archiwum Polityki

Głód Narcyza czyli o uzależnieniu i ekscytacji

Im bardziej ludzie chcą się czuć niezależni, tym bardziej brak im czegoś, co nadałoby sens ich życiu, a więc poszukują ekscytacji i ożywiają się za pomocą różnych środków, od których się uzależniają. Specjaliści piętnują uzależnienia i proponują terapie pozwalające odzyskać poczucie niezależności, które jednak naraża pacjentów na przeżywanie pustki, i tak dalej, da capo...

I.

Zadziwiająca jest kariera, jaką w ostatnich czasach zrobiło pojęcie uzależnienia. Dawniej człowiek był po prostu pijakiem i nikomu nie przychodziło do głowy, żeby wytykać mu zależność. Wręcz odwrotnie, właściwie uważano, że pijak jest nadmiernie niezależny. Z niczym i nikim się nie liczy. Nie liczy się z napomnieniami proboszcza i teściowej, za nic ma oceny sąsiadów – a więc w ogóle opinię publiczną – co gorsza, czuje się niezależny od rozpaczy współmałżonka i płaczu dzieci.

Niezbędnik Inteligenta Polityka. Niezbędnik Inteligenta. Wydanie 9 (90006) z dnia 24.06.2006; Niezbędnik Inteligenta; s. 9