Archiwum Polityki

Kserówka

Sesja egzaminacyjna na uczelniach stała się teraz przede wszystkim wielką akcją logistyczną. Poluje się na książki. Kupuje się notatki. A przede wszystkim kseruje się, kseruje na potęgę!

Pewien student prawa mówi, że to przypomina wielkie łowy: – A jak inaczej nazwać gonitwę ponad stu osób za dwoma egzemplarzami książki wymaganej do egzaminu, bo tylko tyle jest w bibliotece? Cała sztuka, by namierzyć tych, którzy byli pierwsi i książki wypożyczyli. Gdy się trafi na szczęśliwca, to trzeba go przekonać, żeby pożyczył książkę choćby na godzinę. Wtedy można zrobić sobie ksero.

Ci z Warszawy mają i tak dobrze, bo w ostateczności pozostaje wizyta w Bibliotece Narodowej.

Polityka 7.2006 (2542) z dnia 18.02.2006; Społeczeństwo; s. 88