Archiwum Polityki

Powrót na fotel

Marzenie o wielkiej karierze piłkarskiej trawiło mnie w dzieciństwie; przybierało rozmaite dalekosiężne postaci; wyobrażałem sobie, że gram w rozmaitych arcyważnych meczach, ale nigdy nie potrafiłem sobie wyobrazić, że gram na mistrzostwach świata. Nie dlatego, żeby to było dla moich fantazji za wysoko. Byłem cherlawym okularnikiem i z łatwością wyobrażałem sobie, jak kiwam jednego po drugim, wszystkich Brazylijczyków, jak ośmieszam ich bramkarza i ładuję im bramkę za bramką, ale za nic nie umiałem sobie wyobrazić, że Polska kiedykolwiek awansuje do finałów mistrzostw świata.

Polityka 7.2006 (2542) z dnia 18.02.2006; Pilch; s. 94