Archiwum Polityki

Turyn 2006

Tak oto rozpoczęła się kolejna olimpiada. Wprawdzie zimowa tylko, czyli jakby drugorzędna, ale olimpiada zawszeć. Z tej okazji, mamuty miewają czasami takie niestosowne pomysły, przekartkowałem parę tekstów „twórcy nowożytnych igrzysk” Pierre’a de Coubertin. Bardzo to zabawna lektura. W czasach, kiedy pisał „Role pedagogique sportif”, po Paryżu jeździły przede wszystkim dorożki, nikomu nie śniło się, że w ciągu paru godzin przemieścić się można z Europy do Chile, o sputnikach i komputerach nie wspominając.

Polityka 7.2006 (2542) z dnia 18.02.2006; Stomma; s. 95