Archiwum Polityki

Koalicjant

Osobiście z partii zasiadających w naszym Sejmie największą niechęcią (a jest z czego wybierać) darzę Polskie Stronnictwo Ludowe. Jest to ugrupowanie, które dla stołków wejdzie w każdy sojusz i każdy układ bez względu na jego ideologiczne oblicze, personalia czy symboliczny wydźwięk. Raz Sojusz Lewicy Demokratycznej, za chwilę Prawo i Sprawiedliwość – a jaka to dla PSL różnica. Peeselowcom, przez uzurpację nazwy między innymi, udało się wmówić części społeczeństwa, iż są spadkobiercami PSL Stanisława Mikołajczyka, czyli mutatis mutandis Wincentego Witosa.

Polityka 17.2006 (2552) z dnia 29.04.2006; Stomma; s. 151