Archiwum Polityki

Świadek koronny

Skracanie seriali kryminalnych tak, by z nakręconych już odcinków mógł powstać samodzielny film fabularny, stało się normą. „Kameleon” Janusza Kijowskiego, „Pitbull” Patryka Vegi to tylko wybrane przykłady mniej lub bardziej udanych zabiegów montażowych, podszywających się pod produkcję kinową. Pokusa pewnych i szybkich zysków popycha telewizyjnych producentów do coraz ambitniejszych kroków, czego dowodem „Świadek koronny” – policyjny melodramat o polskiej mafii w reżyserii Jarosława SypniewskiegoJacka Filipiaka.

Polityka 6.2007 (2591) z dnia 10.02.2007; Kultura; s. 64
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >