Archiwum Polityki

Lepiej upaść niż utonąć

Po trzech miesiącach desperackich prób reanimacji Stocznia Szczecińska jednak bankrutuje. Nowy zarząd firmy pospołu z sprzywołanym na ratunek ministrem gospodarki zrobili rachunek sumienia, z którego wynika, że bez 80 proc. redukcji długów szczeciński holding dalej nie pociągnie. Z kolei część banków, pewnie ta, która lepiej zabezpieczyła swoje interesy, nie widzi powodu, żeby aż tak dużo i to bez walki płacić za cudze grzechy. I też ma rację. W tej sytuacji upadłość, wbrew temu co sądzą rozgoryczeni stoczniowcy, wydaje się rzeczywiście najlepszym rozwiązaniem.

Polityka 25.2002 (2355) z dnia 22.06.2002; Komentarze; s. 13