Archiwum Polityki

Bezgłośni straszą

Przed wyborami prezydenckimi we Francji pisałem, że społeczeństwa zachodnioeuropejskie są znudzone polityką i głęboko sfrustrowane tym, co i na naszym rodzimym gruncie staje się coraz bardziej oczywiste, że jakkolwiek się wypowiedzą (w granicach odpowiedzialności obywatelskiej oczywiście), wszystko i tak zostanie po staremu. Protagoniści polityczni z prawa i lewa mogą obmawiać się i z temperamentem otępiać wzajemnie, żeby tylko stworzyć pozory, że się różnią.

Polityka 25.2002 (2355) z dnia 22.06.2002; Stomma; s. 98