Archiwum Polityki

Incydentu nie widziałem

Najpierw z „Gazety Polskiej”, a potem ze strony Waszego tygodnika traktującej o polityce i obyczajach [POLITYKA 46] dowiedziałem się, że podczas zjazdu Związku Byłych Funkcjonariuszy UOP doszło do incydentu polegającego na przymusowym zrobieniu zdjęcia dziennikarce z „Gazety Polskiej” – „na oczach niereagujących gości”, wśród których wymieniono także moje nazwisko. Składam w związku z tym dwie deklaracje – obie, jak sądzę, gwoli kształtowania dobrych obyczajów w polityce i w mediach:– po pierwsze: zawierzam wciąż w wystarczającym stopniu swoim zmysłom oraz pamięci, aby zapewnić, że opisywanego incydentu nie widziałem, toteż reagować nie mogłem; – po drugie: skoro jednak takie zdarzenie miało miejsce – wyrażam jednoznaczny osąd, że u jego podstaw mógł być jedynie godny napiętnowania brak kultury.

Polityka 47.2002 (2377) z dnia 23.11.2002; Do i od Redakcji; s. 18