Archiwum Polityki

Skok

:-'

Nowy kryminał Davida Mameta – syna żydowskich emigrantów z Rosji, pisarza, scenarzysty, poety, wielkiej indywidualności dramatu i kina amerykańskiego – nie powinien zawieść jego fanów, choć filmowi daleko do świetności „Domu gry” i „Hiszpańskiego więźnia”. Rozczarowuje w nim to, co pozornie może się wydawać jego zaletą: nadmierna komplikacja fabuły. W zasadzie jest to opowieść o misternie przygotowywanym planie kradzieży stulecia. Perfekcyjnie zorganizowana szajka złodziei włamuje się do sklepu jubilerskiego na Manhattanie.

Polityka 47.2002 (2377) z dnia 23.11.2002; Kultura; s. 54