Archiwum Polityki

Cztery pory roku

Brazylijkę Cibelle okrzyknięto po pierwszej płycie kolejną gwiazdą folkotroniki. Na najnowszym albumie muzyka jest bardziej folk niż elektronika w porównaniu z debiutem. Na pierwszy plan wysuwa się głos, melodie stały się jeszcze lżejsze, bardziej akustyczne, trochę schowane. Pozwala to w pełni docenić chyba najważniejszy instrument – głos samej Cibelle. Nie znaczy to, że muzyka jest mniej istotna. Cibelle podróżuje między S?o Paulo a Londynem i ślad tych wojaży słychać na płycie.

Polityka 20.2006 (2554) z dnia 20.05.2006; Kultura; s. 63