Archiwum Polityki

Odpowiedź na odpowiedź

Nie zarzucałem Henrykowi Głębockiemu braku konfrontacji z innymi źródłami (o to oskarżałem twórców raportu o ojcu Hejmo) ani też nie zalecałem korzystania akurat z relacji konfidentów. Zarzucałem Głębockiemu brak odpowiedzi na pytanie kluczowe: jak publikowane w podziemiu teksty Maleszki odzwierciedlały politykę SB. Nie broniłem Henryka Karkoszy jako osoby, bo czynić tego nie mogłem, nie znając dokumentów. Opowiadałem się natomiast za prawem obywatela do obrony i protestowałem przeciw praktykom, w których o godności i czci osoby ludzkiej decyduje anonimowy archiwista IPN.

Polityka 20.2006 (2554) z dnia 20.05.2006; Społeczeństwo; s. 114