Archiwum Polityki

Co gryzie Czerwonego Kapturka?

Czerwony Kapturek przynosi babci smakołyki, ale zamiast niej w domku zastaje złego Wilka, pada kultowa kwestia: „Babciu, jakie ty masz wielkie uszy!”, po czym do akcji wkracza dzielny Myśliwy i następuje happy end. Ale jak potoczyłaby się ta historia, gdyby Czerwony Kapturek zamiast słodką dziewczynką był zbuntowaną nastolatką, Wilk, dajmy na to, dziennikarzem śledczym na tropie, Myśliwy Drwalem, a właściwie aktorem przygotowującym się do roli drwala, Babcia zaś fanką sportów ekstremalnych z trzema „G” wytatuowanymi na karku?

Polityka 8.2006 (2543) z dnia 25.02.2006; Kultura; s. 56