Archiwum Polityki

Pod kocem

Poseł Marek Kolasiński (AWS) kupował zakłady Konstilana w Konstantynowie Łódzkim trzy razy. Zawsze poprzez którąś z licznych firm o wspólnej nazwie Italmarca. Kupował fabrykę, a potem sprzedawał spółkę, przez którą dokonano zakupu lub, co dziwniejsze, najpierw sprzedawał spółkę, a potem kupował przez nią fabrykę. Po drodze udało mu się okpić jednego z najbardziej kontrowersyjnych biznesmenów lat 90. – byłego senatora Aleksandra Gawronika, a także liczne banki i urzędy. Prokuratura i urzędy skarbowe starają się ustalić, czemu służą te zdumiewające transakcje. Poseł nie stawia się na ich kolejne wezwania. O sobie mówi: – Prawo to ja.

Dwa razy miała okazję usłyszeć o pośle Marku Kolasińskim opinia publiczna: gdy został ustanowiony księciem przez Polski Ruch Monarchistyczny i kiedy chciał posiadane budynki udostępnić PCK na lokum dla uchodźców z Kosowa. Propozycji nie przyjęto, okazało się bowiem, że owe budynki to nadające się tylko do kapitalnego remontu baraki. Marek Kolasiński nie jest typem posła-polityka lecz raczej biznesmena-posła: należy tylko do jednej komisji sejmowej (gospodarki), od początku kadencji zabierał głos na forum sejmowym zaledwie cztery razy, nie bierze udziału w publicznych debatach.

Polityka 20.2001 (2298) z dnia 19.05.2001; Kraj; s. 20