Archiwum Polityki

Kobieta pucująca

10 euro za godzinę sprzątania w domu i w życiu. Polska sprzątaczka – najlepszy przyjaciel berlińczyka.

Znalezienie polskiej Putzfrau, pani do sprzątania, berlińczycy porównują z szukaniem dealera narkotykowego. Kwerenda zawiera ustne rekomendacje w łańcuszku zaufanych znajomych, wymianę telefonów kontaktowych, pod którymi i tak raczej nie ma spodziewanej osoby o nazwisku, jakiego Niemiec nie wymówi nawet po piątym piwie.

Putzfrau żyje w cieniu niemieckich przepisów. Nie zakłada Gewerbe, działalności gospodarczej, dającej możliwość odkładania na ubezpieczenie, emeryturę i prawo do zasiłku po 60 miesiącach legalnej pracy.

Polityka 5.2008 (2639) z dnia 02.02.2008; Ludzie; s. 90