Archiwum Polityki

Wyobraźni!

O katastrofie wojskowego samolotu pod Mirosławcem cała Polska dowiedziała się prawie natychmiast. I nie ma się co dziwić. Takiej tragedii w polskim lotnictwie wojskowym nigdy nie było. Po niecałej godzinie wszyscy siedzieli przy telefonach, radioodbiornikach i przed telewizorami. Może ktoś się uratował, może zdarzył się jakiś cudowny przypadek ocalenia… Kolejne wiadomości były jednak okropne.

O tragedii pod Mirosławcem nie wiedział tylko prezydent Rzeczpospolitej.

Polityka 5.2008 (2639) z dnia 02.02.2008; Tym; s. 101