Archiwum Polityki

Z bagażem jak z jajkiem

Każdy, komu zdarzyło się pakować samochód przed wakacyjnym wyjazdem, z pewnością przeżył taką chwilę: bagażnik wypełniony po brzegi, a pod nogami piętrzy się stos czekających na załadunek toreb i pakunków. Co wówczas robić? Zrezygnować z części bagażu, a może pomyśleć o kupnie większego auta? Najprostszym i najtańszym rozwiązaniem będzie skorzystanie z dodatkowego bagażnika.

Specjalistyczne sklepy oferują tak wielki wybór rozmaitych urządzeń służących do przewozu bagażu, że łatwo można się pogubić. Mimo to warto wybrać się właśnie tam, a nie do motoryzacyjnych działów w supermarketach. Choć te ostatnie też oferują wyposażenie do przewożenia bagażu, to jednak nie są to urządzenia najwyższej jakości, a i ze zdobyciem fachowych informacji będziemy mieli tam kłopot.

Tymczasem konsultacja specjalisty jest ważna, bowiem znikło już pojęcie bagażnika uniwersalnego, który nadawał się do każdego auta.

Dodatki 21.2001 + Polityka. Samochody (90009) z dnia 26.05.2001; s. 6