Archiwum Polityki

Euro, złoto, złoty

Rozmowa z Ernstem Welteke, prezesem Deutsche Bundesbank, o naprawdę dużych pieniądzach

Przyjechał pan do Polski z odsieczą, żeby bronić niezależności Rady Polityki Pieniężnej?

Nic podobnego. Jestem tu na zaproszenie Polskiego Związku Prawników. Termin wizyty ustalono wspólnie 8 miesięcy temu. Nikt nie mógł wówczas przewidzieć, że akurat w czasie mojego pobytu w Warszawie toczyć się będzie w parlamencie debata w sprawie zakresu zadań RPP i liczebności jej składu. Ja w tej dyskusji na pewno nie wezmę udziału i nie będę na nią wpływał. To wewnętrzna sprawa Polski, a decyzje podejmą odpowiednie organy władzy ustawodawczej.

Czy po śmierci marki, wejściu Niemiec do strefy euro i utworzeniu Europejskiego Banku Centralnego jest jeszcze miejsce dla takiej instytucji jak zatrudniający 16 tys. ludzi Deutsche Bundesbank?

Nadmierna siła i wpływy banku centralnego Niemiec to był jeden z powodów, że trzeba było poszukać innych rozwiązań. Powstał Europejski Bank Centralny i to on jest teraz odpowiedzialny za wspólną politykę pieniężną na obszarze 12 krajów zamieszkanych przez 300 mln ludzi. Prezes Bundesbanku jest członkiem Rady EBC, w skład której wchodzą szefowie wszystkich banków centralnych eurolandu, ale przestał ustalać wysokość stóp procentowych w Niemczech, więc jego wpływy relatywnie zmalały. Odpowiedzialność za kształtowanie polityki pieniężnej jest teraz wspólna, za każdym razem musimy wypracować jakiś kompromis i w tej mierze dobrowolnie scedowaliśmy na EBC nasze uprawnienia. Ustalenie zasad tej polityki to jednak dopiero początek. Trzeba je jeszcze skutecznie wprowadzić w gospodarce. Każdy krajowy bank centralny ma więc ważne zadania operacyjne. Jeśli źle je wypełni, ustalenia EBC pozostaną na papierze. A to byłaby porażka.

Bundesbank musi zresztą nie tylko zadbać o realizację wspólnej polityki pieniężnej, ale – jak dawniej – utrzymać sprawny system płatności, zarządzać rezerwami finansowymi państwa, sprawować nadzór nad bankami i troszczyć się o jakość znaków pieniężnych w obrocie.

Polityka 23.2002 (2353) z dnia 08.06.2002; Gospodarka; s. 64
Reklama