Archiwum Polityki

Niech sobie siedzi

Wiesław P., zwany Fredem, siedzi w więzieniu od 6 lat, teraz znów jako tymczasowo aresztowany. Dwa razy Sąd Okręgowy w Szczecinie uznawał go – wyłącznie na podstawie poszlak – winnym morderstwa i skazywał na 25 lat więzienia. I pierwszy, i drugi wyrok uchyliły sądy wyższej instancji.

Agnieszkę B. zamordowano 23 czerwca 1995 r. Prokurator Tadeusz Kulikowski, dzisiaj zastępca prokuratora okręgowego, nadal jest przekonany, że wszystkie poszlaki dowodzą winy Wiesława P. Szczeciński sąd podziela ten pogląd i wszystkie wątpliwości niezmiennie interpretuje przeciwko Wiesławowi P. To, że oskarżony konsekwentnie nie przyznaje się do winy, traktuje jako okoliczność obciążającą. A w kuriozalnym uzasadnieniu drugiego wyroku otwarcie przyznaje, że być może zabił kto inny, ale skoro Wiesław P.

Polityka 23.2002 (2353) z dnia 08.06.2002; Społeczeństwo; s. 86