Archiwum Polityki

Wenecja naszych marzeń

Po tygodniowym urlopie w Wenecji, gdzie jedliśmy najlepsze we Włoszech (a co za tym idzie i na świecie) risotto z owocami morza i piliśmy wspaniałe białe wina z regionu Veneto, nie mogliśmy się przestawić na polską dietę. Postanowiliśmy więc przedłużyć pobyt nad Morzem Śródziemnym. Ale w Warszawie.

Odwiedziliśmy więc nową włoską restaurację San Lorenzo. W kilka dni później jedliśmy także w niedawno otwartej greckiej restauracji Agnieszki i Marcina Kręglickich – Meltemi. Obie wyprawy bardzo udane.

San Lorenzo ****

Pomiędzy al. Solidarności a Elektoralną, na chodniku ulicy Jana Pawła II, brama jak łuk triumfalny zachęca do wejścia do ogródka. Upał zaś i hałas samochodów jadących tą wielce ruchliwą arterią popycha nas do wnętrza kamienicy. Na pierwszym piętrze sale, wysokie jak pobliska Hala Mirowska, zastawione eleganckimi stolikami z wielce wygodnymi krzesłami.

Polityka 24.2002 (2354) z dnia 15.06.2002; Za stołem; s. 97