Archiwum Polityki

Cichy bohater z boiska

Najpierw Edyta Górniak odśpiewała coś, co w pewnym przybliżeniu przypominało „Mazurka Dąbrowskiego”. Nie mam nic przeciwko eksperymentom w dziedzinie interpretacji hymnu państwowego, w czym celują północni Amerykanie. Pomysłodawcy zapomnieli jednak, dla kogo i po co ma się szansonistka wysilać. Ponad tysiąc kibiców polskich po to przecież między innymi opłaciło drogie przeloty i hotele, żeby móc sobie ryknąć pod orkiestrę niczym na Stadionie Śląskim. I nic z tego.

Polityka 24.2002 (2354) z dnia 15.06.2002; Stomma; s. 98