Archiwum Polityki

Ech, raz, tylko raz

Widowiskowymi imprezami czci się dziś wszystko – od święta państwowego po jubileusz dużej firmy. Niestety, są to wydarzenia jednorazowe, które często czeka słuszne zapomnienie.

Niedawno Polska Rada Biznesu zafundowała sobie na dziesiąte urodziny tzw. „Mesjasza XXI”, czyli „unowocześnioną” wersję Haendlowskiego dzieła. Irlandzki dyrygent Frank McNamara przedstawił tę produkcję po raz pierwszy w Dublinie w 1999 r. z okazji zbliżającego się nowego millenium (też znakomity pretekst do takich przedsięwzięć). Kosztowało to wówczas dwa miliony dolarów. Warszawska realizacja zapewne kosztowała mniej, ale i to było za dużo. Okazało się, że „unowocześnienie” polega na dodaniu sekcji rytmicznej (choć oryginał jest wystarczająco rytmiczny), fałszującego chórku gospelsowego i popularnych piosenkarzy w roli solistów.

Polityka 45.2002 (2375) z dnia 09.11.2002; Kultura; s. 74