Archiwum Polityki

„Łzy w oczach konia”

Mam na imię Iga i żyję na tym okropnym (niestety ostatnio zbyt często) świecie 15,5 roku. (...) W mojej rodzinie od kilku lat (zawsze) kupuje się w środę „Politykę”. (...) Natknęłam się na reportaż o Kubie Stępniaku (POLITYKA 7). Głupio się przyznać, bo to ostatnimi czasy tak popularna osoba, ale ja go po prostu lubię. Dlaczego? Może dlatego, że jemu udało się to, nad czym ja się męczę już kilka lat i nic z tego nie mam. Próbowałam to zrozumieć, mówiłam sobie, no cóż, chłopak ciężko pracuje i zostaje za to wynagrodzony, nawet go podziwiałam.

Polityka 14.2002 (2344) z dnia 06.04.2002; Listy; s. 93