Archiwum Polityki

Nie ma to, jak być menelem

Po przeczytaniu artykułu Wojciecha Markiewicza [„Cały naród wycenia swój majątek”, POLITYKA 41, na temat deklaracji majątkowych – red.] doszedłem do wniosku, że menel to ma klawe życie. Stoi sobie w bramie czynszowej kamienicy w sercu miasta i  razem z kolesiami zbiera na flaszkę. Żyje z dnia na dzień, na haju i beztrosko. Nic mu nie grozi, nie ma dóbr kultury wytworzonych przed 9 maja 1945 r. ani srebrnej cukiernicy po babci. Nie grozi mu „kara grzywny w wysokości 720 stawek dziennych lub kara pozbawienia wolności do dwóch lat albo obie kary łącznie” za to, że zataił, ile sprzedał pustych butelek.

Polityka 43.2002 (2373) z dnia 26.10.2002; Listy; s. 36